czwartek, 27 listopada 2014

Nowe półki w pokoju dziennym

Do tej zmiany zbierałam się dosyć długo obmyślając nowe półki i nową ich aranżację. Półki są z litego drewna dębowego (blaty zamówione w stolarni i zaolejowane), a wsporniki z marketu budowlanego (muszę jeszcze poszukać czarnych zaślepek na wkręty). Na półce przeważają akcenty związane z polskimi górami i moja mini-kolekcja starych aparatów. Głównym akcentem stał się tatrzański poster przedstawiający Żabi Szczyt ze sklepu PosterPlate. Upatrzyłam go podczas konkursu na blogu Deliratio :-))) i od tej pory musiałam go mieć. Jest wykonany na arkuszu metalu i na żywo prezentuje się jeszcze lepiej niż na zdjęciach.
 

Pierwotną wersję stanowiły trzy białe półki Lack z Ikei, wyglądało to następująco:

 
Teraz nasz kącik z kanapą wygląda tak (przy okazji pokazuję Wam taką część mojego pokoju dziennego, jakiej jeszcze tu nie prezentowałam):


A same półki w zbliżeniu tak:


Mam nadzieję, że Wam też się podoba nowa wersja półek. Uważam, że teraz lepiej się komponują z kanapą i są bardziej naturalne, tak jak lubię. 

Pozdrawiam
polKa

wtorek, 25 listopada 2014

Kalendarz adwentowy

Zupełnie spontanicznie stworzyłam wczoraj kalendarz adwentowy. Na razie jest to baza kalendarza, koperty z numerami trzeba dopiero wypełnić zadaniami i słodyczami dla moich maluchów, ale jest i czeka na adwent. Powstał z wykorzystaniem lamelkowych drzwi, które latem są atrapą okiennicy na naszym balkonie :-) oraz kopert, które znalazłam tu.



Oryginalna wersja wygląda trochę weselej i prezentuje się następująco:


Pozdrawiam serdecznie i przypominam o moim candy.
polKa

niedziela, 23 listopada 2014

Candy na 100-tkę

Mam dla Was małą niespodziankę. Ponieważ zbliżam się w ilości postów do kosmicznej dla mnie liczby 100, postanowiłam zorganizować prezent. Mam do oddania 2 porcelanowe kubki, które sama ozdobiłam specjalnym markerem do porcelany. Motyw jest trochę świąteczny, więc możecie je potraktować jako prezent mikołajkowy. Zwłaszcza, że finał zabawy zaplanowałam na 5 grudnia.


Kubeczki pochodzą z polskiej fabryki porcelany Lubiana i można je oczywiście myć w zmywarce.


Warunki takie jak zwykle:
1. Zostaw komentarz pod tym postem.
2. Udostępnij u siebie na blogu banerek konkursowy z linkiem do tego posta.
3. Będzie mi bardzo miło, jeśli zostaniesz obserwatorem mojego bloga.
4. Osoby nie mające bloga też mogą wziąć udział, proszę o pozostawienie e-maila.

Oto baner konkursowy:



Miłej zabawy. Pozdrawiam.
polKa


piątek, 21 listopada 2014

Kulinaria przedświąteczne

No to jak już złapałam gorączkę przedświąteczną to chyba jej się tak szybko nie pozbędę :-) Tym razem doniesienia z frontu robót kuchennych. Dziwicie się pewnie, że tak wcześnie zaczynam. Otóż nie jest to falstart. Staropolski piernik dojrzewający trzeba zagnieść na 6 tygodni przed świętami.


Składniki:
0,5 kg miodu
1 kg mąki
2 szklanki cukru
0,5 szklanki mleka
3 jajka
kostka masła
3 łyżeczki sody oczyszczonej
0,5 łyżeczki soli
2 torebki przyprawy do piernika
Wykonanie:
W garnku podgrzać miód, cukier i masło do całkowitego rozpuszczenia, niemal do wrzenia,  wystudzić. Mąkę wymieszać z sodą, solą, przyprawą do piernika i jajkami. Wlać wystudzoną masę i mleko. Ciasto wyrobić i przełożyć na 5 - 6 tygodni do kamionkowego, szklanego lub emaliowanego garnka.  Ja trzymam je w szklanej misie, przykryte folią spożywczą w lodówce. Ciasto po wyrobieniu jest dosyć luźne, ale tężeje po leżakowaniu.
Na 3-5 dni przed świętami ciasto podzielić na 3 równe części, rozwałkować i upiec 3 blaty (w 170ºC (z termoobiegiem) przez 15 - 20 minut). Wystudzone blaty piernikowe przełożyć podgrzanymi powidłami śliwkowymi, przykryć arkuszem papieru i równomiernie obciążyć. Odstawić do skruszenia w chłodne miejsce. Przed podaniem polać polewą czekoladową lub lukrem.

Przepis pochodzi z mojego ulubionego kulinarnego bloga Moje Wypieki.

Uzupełnieniem bożonarodzeniowych przysmaków będą u mnie jak zwykle nalewki. Dereniówka i nalewka ze śliwek dostały ostatnie szlify w postaci etykietek i cierpliwie czekają na swój debiut na świątecznym stole.


Pozdrawiam serdecznie
polKa

środa, 19 listopada 2014

Zaczynam przygotowania do świąt

No i stało się... zaczynam odczuwać pierwsze symptomy przedświątecznej gorączki :-))). Podczas małych porządków w domu znalazłam papierowe gwiazdki, które kupiłam w zeszłym roku na poświątecznej wyprzedaży w Empiku. W swojej naturalnej wersji też bardzo mi się podobały, dlatego z pewnym wahaniem podeszłam do realizacji mojego pomysłu przemalowania ich na b&w.


Jednak po chwili wahania chęć realizacji pomysłu wygrała. I w ten sposób powstały gwiazdki, które staną się moimi pierwszymi świątecznymi dekoracjami.


Pojawił się też świąteczno-jesienny świecznik wykonany ze starego słoika wypełnionego solą i orzechami włoskimi. Mam nadzieję, że moje bożonarodzeniowe dekoracje przypadną Wam do gustu.


Pozdrawiam
polKa

niedziela, 16 listopada 2014

Sypialnia lekko odmieniona

Zapowiadałam zmiany w sypialni i oto one. Nic szokującego w stosunku do starej wersji, którą możecie zobaczyć tu. Po prostu pojawiły się nowe zasłony i kilka nowych akcentów dekoracyjnych. Zapraszam do zerknięcia.


 W kącie stoi druciany kosz "z odzysku" na poduszki i koce.


Na półce kostki, które już Wam pokazywałam, nasze ulubione zdjęcie z gór i Matka Boska Ostrobramska.


A w wolnym kącie między komodą i szafą mam teraz bardzo poręczny wieszak na ubrania własnej konstrukcji.


I w sumie to cała metamorfoza. :-)


Pozdrawiam i życzę udanej niedzieli.

polKa

środa, 12 listopada 2014

Jesienna herbatka

Zapewne nikt z moich szanownych czytelników nie pamięta już czasów powszechnego oglądania Kabaretu Starszych Panów, ja również jestem na to zbyt młoda, ale wychowałam się na ich piosenkach i czasem w głowie pojawiają się jako komentarz do rzeczywistości. Dziś na przykład taka zwrotka o jesiennej herbatce:
"Z rozkoszy tego świata
ilości niepomiernej
zostanie nam po latach
herbaty szklanka wiernej
i nieraz się w piernatach
pomyśli w porze nocnej
ha, trudno, lecz herbata,
herbaty szklanka mocnej

Dopóki Ciebie, Ciebie nam pić
Póty jak w niebie, jak w niebie nam żyć
Herbatko, Herbatko, Herbatko..."

Uwielbiam mocną, czarną herbatę, jest to jedna z tych przyjemności, których nie potrafię sobie odmówić. Ze względów zdrowotnych ograniczyłam picie kawy, ale z herbatą nie potrafiłabym się rozstać.

Więc kubki w dłoń i zapraszam do herbacianego, jesiennego nieba:





źródło zdjęć: Pinterest

Pozdrawiam
polKa

wtorek, 11 listopada 2014

Małe i większe kostki

Nie było mnie tu kilka dni z powodów ode mnie niezależnych. Myślę, że teraz będę miała więcej czasu dla bloga i mojego trochę zaniedbanego ostatnio mieszkania :-). Na początek malutka zapowiedź nowej odsłony sypialni. Będzie więcej biało-czarnych akcentów. Zapraszam wkrótce. Poniżej mój ostatni pomysł - stare dziecięce klocki, które przemalowałam zyskując do sypialni darmową, oryginalną ozdobę.


Literkowe klocki podobały mi się już wcześniej, mam takie również w innych pomieszczeniach. Wykonanie tych kosztowało mnie odrobinę więcej wysiłku :-). Nie są doskonałe, ale bardzo je lubię. Może spodoba Wam się ten pomysł i natchnie do zrobienia czegoś podobnego u siebie.


Pozdrawiam
polKa

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...