poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Wigry - wspomnienia z wakacji

Zbliża się koniec sierpnia, pomyślałam więc, że czas podsumować wakacje. Spędziliśmy je w tym roku dość intensywnie jeśli chodzi o podróże po Polsce, ale nie chcę Was zanudzać szczegółami. Z perspektywy czasu stwierdzam, że największe wrażenie zrobił na mnie weekend spędzony w klimatycznym miejscu - nad jeziorem Wigry, w miejscowości o tej samej nazwie. Wynajęliśmy domek w byłym klasztorze pokamedulskim, w którym kiedyś mieszkali mnisi - pustelnicy. Miejsce nie dla każdego - zdecydowanie dla amatorów ciszy i spokoju, dające szansę na prawdziwy odpoczynek od zgiełku miasta. Eremy od dawna już opuścili pustelnicy, ale coś z klimatu kontemplacji pozostało. A dzięki temu, że każdy domek ma mini dziedziniec, można spędzać urocze wieczory pod gwiazdami, bo świateł zakłócających nocą ich widok po prostu nie ma.
Jest tam  niesamowicie malowniczo i fotogenicznie, zresztą zobaczcie sami. :-)


Pozdrawiam
polKa


sobota, 2 lipca 2016

Kuchenna rewolucja

Wraz z nadejściem wiosny zaczęłam się po raz kolejny zastanawiać nad wyglądem mojej kuchni. Nic na to nie poradzę, ale musiałam coś zmienić w domu. Czy Wy też tak macie, że chodzi za Wami jakiś temat, który nie daje spokoju domagając się realizacji? Mnie dopadła natrętna myśl o przemalowaniu szafek kuchennych na dwa różne kolory. Znudziła mi się trochę ta biała monotonia. Kupiłam więc farbę o kolorze Ziarno Maku, chwyciłam za pędzel (konkretnie to za wałek :-) i przemalowałam dolną część szafek na ciemnoszaro :-)))) Efekt na załączonych obrazkach:




 
 
Przy okazji przemalowałam też krzesła na ten sam kolor, dzięki temu dolna część kuchni tworzy całość. Dla przypomnienia porównanie wersji przed i po metamorfozie:


Pozdrawiam
polKa


czwartek, 30 czerwca 2016

Kibicujemy

Tak jak zwykle, a może bardziej niż zwykle trzymamy kciuki za naszych!



Zdjęcia sprzed 4 lat, ale jakże aktualne :-)

polKa

poniedziałek, 27 czerwca 2016

Abstrakcja

Zawsze byłam pod wrażeniem twórczości Jerzego Nowosielskiego. Jego obrazy mają nieodparty urok. Pewnie wyda się to niektórym szalonym pomysłem, ale postanowiłam odrobinę klimatu tego malarstwa przenieść do swojego mieszkania w postaci własnoręcznie wykonanej kopii jego Abstrakcji. :-) Kopią właściwie trudno to nazwać, bo nawet proporcje podobrazia nie do końca się zgadzają, a kolory dopasowałam trochę do własnych upodobań. Muszę jednak przyznać, że kącik jadalniany bardzo się ożywił dzięki wesołym barwom obrazu. Spędziłam z pędzlem w ręku cały ubiegły weekend, ale mam swojego "Nowosielskiego" nad stołem w jadalni!
Jak Wam się podoba?




Pozdrawiam
polKa

wtorek, 14 czerwca 2016

Wroc-love...

Z Wrocławiem mamy same pozytywne skojarzenia. Dlatego z przyjemnością ostatnio się tam wybraliśmy. Okazało się, że można w nim bardzo przyjemnie spędzić czas z dziećmi i to nie tylko w zoo (zdecydowanie godnym polecenia!). 
Poniżej kilka obrazków z naszego weekendowego wypadu. Wrocławska starówka to piękne gotyckie kościoły, urocze uliczki, most zakochanych i zabawne krasnale. Dla każdego coś miłego :-)






Polecam serdecznie, choć zdaję sobie sprawę, że mojej reklamy w ogóle nie wymaga. :-)
polKa

środa, 8 czerwca 2016

Zie-lenię się ...

Dziś wracając do domu skusiłam się i zerwałam kilka gałązek jaśminu. Wystarczyło wyszukać mały słoiczek i cieszę się teraz wspaniałym bukietem. Lubię słodkie, letnie leniuchowanie na balkonie. A zapach jaśminu jest zniewalający...  


Zaniedbałam ostatnio moje hafty krzyżykowe, ale znalazłam chwilę żeby "oprawić" jeden z obrazków. Naciągnęłam go po prostu na drewnianą ramkę za pomocą pinezek. Efekt bardzo mi się spodobał.


Wędruję z nim teraz po domu i szukam dla niego miejsca na półkach. :-))))


 
Pozdrawiam serdecznie
polKa




sobota, 4 czerwca 2016

Kwiaty w domu

To zadziwiające jak często na moim blogu pojawiają się posty "kwiatowe", a przecież gdybym musiała wskazać rzecz, która w szeroko rozumianym prowadzeniu domu zupełnie mi nie wychodzi to byłaby to hodowla kwiatów ;-). Muszę przyznać, że do utrzymania przy życiu jakiejkolwiek rośliny w doniczce mam wybitny antytalent. Rekompensuję sobie to trochę bukietami ciętych kwiatów.

Corocznie jednak podejmuję starania i sadzę rośliny w domu i  na balkonie. Jeśli są one podlewane inną niż moja ręką udaje im się nawet trochę przetrwać :-)))
W tym sezonie na balkonie zagościły goździki, pachną cudnie wieczorami i dodają balkonowi życia.



Moje dzieci też zafundowały sobie ostatnio doniczkowe kwiaty. Wybór padł na egzemplarze nie wymagające zbytniej opieki. Czy wobec braku zwierzątka domowego kaktus ma szansę stać się najlepszym przyjacielem dorastającego chłopaka? okaże się :-)))))

Pozdrawiam serdecznie
polKa
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...